Odżywianie

Baton pełen protein – czy na pewno?

Żyjemy dzisiaj w świecie, w którym większość rzeczy musi się odbywać instant. Wyszukiwanie informacji, nawet nawiązywanie relacji. Jesteśmy non stop na wysokich obrotach, pędzimy gdzieś. A to do pracy, na uczelnię, na trening, jedno czy drugie spotkanie. Pęd, pęd, pęd. Trudno w tak mocno podkręconym trybie śmigania wszędzie z miejsca na miejsce, znaleźć optymalne okno czasowe, żeby sensownie się odżywiać.

Z jednej strony to trochę prawda, z drugiej ostrożnie z takim podejściem bo to też wygodne dla generowania różnego rodzaju ograniczających nas wymówek. W każdym razie, w dobie takiego boomu na pośpiech i zapotrzebowania na jednoczesne utrzymanie zdrowej linii, sylwetki – zaczęły zyskiwać na popularności pewne tzw. zdrowe przekąski. Czyli coś, co znamy pod nazwą batonów proteinowych. Ktoś powie zaraz, że to przecież taka świetna opcja, że naprawdę warto się przyjrzeć temu jak działają. No właśnie, a czy działają? Jest ogólnie taka tendencja, ze batony te są dosyć mocno faworyzowane. Rzeczywiście, trzeba przyznać, że forma batona jest bardzo wygodna w spożywaniu. Jednak sam fakt, że je spożywamy, jeszcze nie przekłada się pozytywnie masę naszego ciała czy też skład tej masy.

Umówmy się co do jednego – batony białkowe to nazwa dla mnóstwa produktów, wrzuconych niejako do jednego worka. To znaczy – mamy tu do czynienia z całym mnóstwem opcji. Przy czym niektóre z nich pełne są cukrów, a także tłuszczy roślinnych, tych najgorszych czyli utwardzonych. Jeżeli więc sięgamy po baton, który białkowy jest tylko z nazwy, a w rzeczywistości aplikujemy z nim sobie mega dawkę tłuszczu, logiczne jest to, że nie dość, że się nie odchudzimy, to przecież nie ma opcji na to, żeby zadbać też o swoje mięśnie. Jedyne co zyskamy to dodatkowe pokłady tego, czego zwyczajowo chcemy się za wszelką cenę pozbyć – czyli tkanki tłuszczowej. Powiedzmy sobie szczerze, jasne że ich poręczna forma stawia batony tego typu w kategorii wygodnych do spożywania.

Niestety jednak wciąż ogrom na rynku to są opcje przekłamane, nazwane fit czy proteinowe tylko dla podkręceni marketingu. Dlatego też, jeśli chodzi o składniki białkowe w tych batonach, warto bazować na tych z białkami mlecznymi. Jeszcze jedna ważna rzecz – z jednej strony mogą one być rozsądnym zamiennikiem dla cukrów konwencjonalnego typu, jednak pewna grupa ludzi na pewno źle odczuje obecność tychże w organizmie. Wówczas trzeba będzie koniecznie zrezygnować z batonów, które je zawierają. Naprawdę warto byłoby wziąć ten temat pod uwagę przy kupowaniu następnych „białkowych przekąsek”.